Tag Archives: mężczyzna

Aga i Bartosz

Zadziwia mnie jak pojawiają się niektóre zlecenia fotografii. Sporo czasu w Wiśle upłynęło odkąd poznałam moich krakowskich znajomych. Teraz już większość to (prawie) magistrzy… Niezwykłe jest to, że prawie tego nie czuć, a jednak są takie chwile, kiedy można się zatrzymać i spojrzeć jak się zmieniliśmy, do czego doszliśmy, kim się stajemy. Dzięki fotografii mam taki ogląd i powoduje to momentami sporo przemyśleń.

Ostatnio odezwał się do mnie Piotr, zaczynał się czas wyborów na UJ – to do samorządu, to do zarządu TBSP. I tak, moim pierwszym zleceniem na “sesję wyborczą” było sfotografowanie duetu: Agnieszki i Bartosza, startujących właśnie do samorządu.

No więc torba ze sprzętem na ramię, blenda na rower i w drogę!

W majestacie Collegium Maius

Aga_i_Bartosz_1

Jakoś wolę plenerowe sesje, na szczęście sporo jest skwerów wokół Rynku :)

Aga_i_Bartosz_2

Aga_i_Bartosz_5

Trzy wystarczą. Ale decyzja co pokazać była ciężka, bo podoba mi się jeszcze więcej ujęć.
Teraz dla równowagi czas na męski pierwiastek w tym poście

Aga_i_Bartosz_4

Bardzo to (powyższe) zdjęcie lubię. I w ogóle tak fajnie mi się zrobiło jak po wysłaniu zdjęć moi “modele” użyli ich jako swoich zdjęć profilowych (może to śmiesznie brzmi, bo to tylko FB, ale cieszy mnie gdy widzę, że moja praca się komuś podoba i jest przydatna (i w użyciu). O to w tym właśnie chodzi. Zdjęcia mają żyć!

Aga_i_Bartosz_5

Na koniec team razem

Aga_i_Bartosz_6

To wylądowało na stronie ich kampanii wyborczej.

Aga_i_Bartosz_7

Myśl(i) na koniec?

Z tej sesji wracałam baaardzo zadowolona, ponieważ dzięki nim znów chwyciłam za aparat (miałam sporą przerwę po zimie). Po drodze udało mi się ustrzelić też mnóstwo ptaszorów na plantach i nad Wisłą (jednego możecie podziwiać tu), no i same foty dobrze wyszły.

Następnie – właśnie to, że widziałam, że ta moja praca coś daje – fotografie żyją, a do tego wybory zostały wygrane!

Jeszcze jedno – fotografia portretowa a chmury. Jeśli nie są spore, albo pogoda jest zmienna, nie martwcie się! Chmury ogólnie zmiękczają światło, co jest dobre zwłaszcza do portretów.
Ja przed wyjściem byłam bardzo niepewna czy w ogóle cokolwiek uda nam się zrobić, bo był to czas tych szarych krakowskich “wiosennych” dni… (duuuużo chmur, szarówa paskudna) Ale tuż przed sesją (które przełożyłam na późne popołudnie) wyszło słońce i w połączeniu z chmurami dało całkiem fajne i miękkie światło, a przy okazji poprawiły się wszystkim humory (co już w ogóle jest wskazane, chyba, że ktoś planuje sesję do horroru czy pogrzebową) .